Skocz do zawartości
Polityka prywatności Czytaj dalej... ×
Forum PLWS
Zaloguj się, aby obserwować  
Przemek Kalita

Zbiornik Slok w Belchatowie

Polecane posty

Witam, chciałbym rozpocząć dyskusję o tym już prawie legendarnym zbiorniku, gdzie nie jeden zawodnik zaliczał wielkie zwycięstwa jak i porażki. Ciekawią mnie uwagi doświadczonych zawodników, ich sposoby na tę wodę, triki, które pozwalają zakończyć rywalizacje nie na końcu stawki. Dla wielu początkujących ta woda jest trudna, uwagi doświadczonych zawodników - mile widziane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słok to woda, która wymaga idealnego dopasowania konsystencji gliny, ilości jokersa i zanęty. To chyba najbardziej wymagająca woda stojąca na jakiej łowiłem. Każda pomyłka (czegoś za dużo lub za ciężko) skutkuje słabym w najlepszym przypadku przeciętnym wynikiem. Łowiłem tam około 10 razy, nigdy nie popłynąłem, czasem plasowałem się dość wysoko. Kierowałem się zasadą: jeśli podejrzewam, że ryb będzie sporo do wody ląduje 0,8kg jokersa w 10l ziemi dociążonej gliną i podklejonej bentonitem tak by w całości doleciało do dna i się tam nieznacznie rozpadło. Jeśli ryb ma być mało (tak przeczuwam) podaję 100g jokersa w 6 litrach lekkiej gliny bez kleju plus z kubka 100g w 1,5 litrze ciężkiej gliny. Zanęty podawałem od 20 do 30% objętości gliny. Generalnie nie ma co cudować i wszystko mieszałem w jednym kotle. 

 

Raczej łowiłem tam zestawami cięższymi w granicach 1g, zestawem jeśli dobrze pamiętam wyraźnie przegruntowanym. Haczyki rzędu 20-22, ale w pewnych okresach napewno 16 też zdadzą egzamin. 

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na słoku zdażało się często, że ryba przykładowo po godzinie ustawiała się wyżej i działo się tak nawet gdy konopie nie leciały do wody. Miałem tam też przypadek, że ryba od początku stała wyżej. Nie jestem ekspertem od tej wody, łowiłem tam może z 10 razy, ale jedno mogę powiedzieć na 100%. Jest to woda gdzie dzisiaj łowisz tak i połowisz, a jutro możesz zrobić to samo i będziesz ostatni. Wiadomo, że są zawodnicy, którzy zawsze tam sobie radzą, ale dużo osób potwierdzi, że jest to bardzo nieprzewidywalna woda. Pamiętam np. przypadek z przed bodajże 3 lat gdy na sektorze juniorów przy słabych braniach ktoś wpadł na pomysł donęcenia serią z ręki. Chwilę później zaczął łowić płoć za płocią i bardzo wysoko skończył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, to fajnie, że tak piszesz, bo takie informacje mogą na bezrybiu uratować nas od zera. Ja łowiłem tam dopiero dwa razy z wynikami na końcu sektora, choć poznałem już te piękne PŁOCIE (duże) z tej wody. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na Słoku łapałem kilka razy. Specjalistą w łapaniu płoci nie jestem, a wyniki były nie najgorsze.Jeśli nie płocie to okonie których w tamtej wodzie jest zatrzęsienie.

Jak okoń to jokers, trzeba tylko uważać z podawaniem pinki. Pinka ściągała jazgarze, a wtedy okonie uciekały. Istotne może być prowadzenie zestawu. Na Słoku jast uciąg i prowadzenie zestwu z "prądem" potrafi przynieść dobre efekty.Takie są moje spostrzeżnia, o zanętach pisał nie będę, bo Kacper i uznani Słokowcy są w tym

mistrzami. Podsumowując, Słok to nie tylko płocie/ chciaż bardzo fajne/. Ciekawe jast to że miejscowi łapią na "drygo" ładne laszcze, a na zawodach nie widziałem ani

jednego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×