Skocz do zawartości
Polityka prywatności Czytaj dalej... ×
Forum PLWS
Merkusz

Do/dla początkujących

Polecane posty

Może jakiś dział dla początkujących : co gdzie ? kiedy ?  na co ? a przede wszystkim jakim sprzętem ???? . Może jakieś testy sprzętu którego używacie , polecacie ?? 

Kacper może wypowiedz się jak ty zaczynałeś ?  :)

 

Pozdrawiam

Marek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam jestem początkującym wyczynowcem i zanim zacząłem wypowiadać się na jakimkolwiek forum, najpierw tylko je przeglądałem i dużo, dużo czytałem (prawie rok). Dopiero wówczas zacząłem zadawać pytania na konkretne tematy czy inne niuanse, na które nigdzie nie mogłem znaleźć odpowiedzi.

W ten sposób moja wiedza merytoryczna weryfikowana była na każdym następnym wędkowaniu.

 

Ja tak zaczynałem z wyczynem.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja przed przyjazdem do Włoch byłem spiningistom. Poznałem nawet czołówkę tej dyscypliny. Jednak los chciał, abym przeprowadził sie do Włoch. Zamieszkałym kilkaset metrów od rzeki Greve. pomyślałem, wymarzone miejsce, zaczniemy walczyć na poważnie. Poszedłem do sklepu wędkarskiego aby zakupić sztuczne przynęty na ukochane okonie i szczupaki i... Koniec! Tu takich ryb nie ma! Co robić, rzeka blisko a łowić sie nie da? Postanowiłem, zacznę łowić karpie ich tu pełno. I dawaj wędki, kulki, i wszystko co możliwe. Rezultaty dobre, jednak mało satysfakcji. Pewnej niedzieli przechadzalem sie nad rzeka Arno i zauważyłem ludzi lowiacych czymś dziwnym. Były to długie kije, których nie podnosili tylko przesuwali do tylu. Byłem bardzo zdziwiony a zarazem zaciekawiony tym zupełnie nowym zjawiskiem. Za tydzień, znów podgladalem i znów i tak co niedziela. Zaczolem szukać informacji na temat tego sposobu wędkowania. Znalazłem- roubasienne! Nie spałem, chciałem to mieć. Jednak, przerażała mnie cena. Pewnego dnia na włoskim ebayu znalazłem ogłoszenie. Sprzedam Trabucco FISHERY CARP za 250 euro. Nie interesowała mnie firma, kij itd. Cena była przystępna. Mam pierwsza moja ruba. Co teraz? Dałem radę. Początki były trudne, wszystkiego musiałem uczyć sie sam. Pózniej był pierwszy klub i kilka osob, które mi pomogły. Kupiłem prawdziwy wyczynowym kij Sarfix NG MATCH (upadłość tej firmy to wielka strata dla wedkarstwa) i zaczęły sie zawody. Miałem to szczęście, ze należałem i należę do klubu wielkich mistrzów. Pomagał i pomaga Francesco CASINI. Doskonałych rad zawsze udziela ALESANDRO Magio, twórca szybkosciowego połowu ryb i wielu innych. To opowieść o początkach mojej przygody z tyczka! PAMIĘTAJCIE! Nie ważne jak i czym, NAJWAŻNIEJSZA JEST PASJA. Reszta przyjdzie z czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×