Skocz do zawartości
Polityka prywatności Czytaj dalej... ×
Forum PLWS
Zaloguj się, aby obserwować  
a_krowicki

Własne zanęty

Polecane posty

W następnym sezonie zamierzam spróbować sam twożyć zanęty i zobaczyć co z tego wyjdzie. Man takie pytanie, jak długo można przechowywać składniki wcześniej przygotowane( np. prażona bułka tarta, prażone i zmielone konopie itp.) aby zachowały właściwości? Może ktoś ma jakieś wskazówki i ciekawe obserwacje dotyczące tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś, wiele lat temu lubiłem bawić się w mieszanie własnych zanęt. Prażyłem bułkę, konopie, piekłem nawet biszkopty! Z czasem zdobywając nowe doświadczenia odszedłem od tego, bo zrozumiałem, że szkoda na to czasu, a taka własna zanęta jest po prostu droższa (a już napewno nie tańsza) niż kupiona w sklepie. Mimo, to dobrze wspominam tamte czasy, a świeżo wyprażone zanęty były dość skuteczne.

 

Osobiście nigdy nie zauważyłem różnicy w skuteczności między zanętą ze świeżym terminem produkcji, a taką która powstała dwa lata wcześniej. Składniki są suche i za bardzo nie ma co tam się zepsuć. Od dawna powtarzam, że o skuteczności zanęty decyduje przede wszystkim wędkarz. Zanęta X z jednej ręki sprawdzi się wyśmienicie, a z drugiej może okazać się totalnym niewypałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam Kacper stare dobre czasy, kiedy pokazywałeś mi jak się praży, a twoja mam nas pogoniła bo zapachy były dość intensywne. Ale wracając do tematu uważam że jeśli chcesz robić zanęty to od razu. Ponieważ, tak z doświadczenia zauważyłem iż np. siemię i np sezam gdy przechowywałem w worku tworzyły mi się grudy. I jak robisz na świeżo nie, które dodatki po zmieleniu są mokre, a jak będziesz chciał przechowywać mogą olejki wyschnąć. Hej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Myślę, że większość zawodników komponowała własne zanęty do stosowania podczas zawodów. Jak to się miało do osiągania najlepszych rezultatów to każdy sam wie. Ja jednak robiłem własne mieszanki ze względów finansowych. Czasy szkoły średniej, liczył się każdy grosz a najlepsi w kole wygrywali zawody na sensasie wrzucając co najmniej ponad pół wiadra towaru na jedne zawody. Takie wędkowanie było jak dla mnie nie osiągalne więc robiłem własne zanęty. Trudno nie zgodzić się z Kacprem, bo dzisiaj po prostu za tą własną zanętę zapłaciłbym więcej niż za paczkę zawodniczej mieszanki. Na tamte czasy wychodziło o wiele taniej. Bułka, którą kupowałem za grosze dzisiaj jest kilkukrotnie droższa!! Cena mąki i kaszki kukurydzianej nie przekraczała złotówki. Komponenty ze sklepów wędkarskich jak biszkopt, suchar, kopromelasa, arachid, coco belge i wiele innych były o wiele tańsze niż dzisiaj. Ziarna roślin oleistych tak samo. Do tego jakiś atraktor choć teraz sam nie wiem po co, też kosztował niewiele. A sensas w sklepie był droższy niż dzisiaj!! Nie licząc już dodatkowych kosztów na prażenie i mielenie taka własna kompozycja była jedynym substytutem wobec firmowych zanęt. Jedynym minusem był czas na przygotowanie tego wszystkiego. Dzisiaj ten czas wolę przeznaczyć na dodatkowy trening bądź wiązanie skutecznych zestawów. Jedyną rzecz, którą do dziś wykonuję to własne prażenie konopii lub innych ziaren w tym samym prodiżu co kilkanaście lat temu. Ale i tak to robię w wyjątkowych sytuacjach dobrze mi znanych.

Jeśli chodzi o przechowywanie gotowych własnych kompozycji to z doświadczenia wiem, że nawet wcześniej wyprażone ziarna jest o wiele lepiej mielić na dzień lub nawet dwa przed łowieniem i wtedy połączyć z resztą mieszanki. W warunkach domowych ciężko jest określić czy dobrze mamy wyprażony towar (nie spalony!!). Inaczej zmielone ziarna zjełczeją i stracą na atrakcyjności.

Już dawno temu przekonałem się, że nie warto bawić się w tworzenie własnych mieszanek. Na rynku pojawiło się sporo producentów dobrych zanęt zawodniczych, zwłaszcza krajowych. Wybór jest duży, do dziś stosuję zanęty wyłącznie dwóch producentów. I trzeba zapamiętać jeszcze jedną rzecz: czas przeznaczony na tworzenie własnych zanęt jest co najmniej kilkukrotnie krótszy od czasu poświęconego na poznawanie nowych mieszanek nad wodą...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×