Skocz do zawartości
Polityka prywatności Czytaj dalej... ×
Forum PLWS
Zaloguj się, aby obserwować  
Kacper Górecki

Finał 2017

Polecane posty

Jednoznacznie, zdecydowanie i stanowcze NIE! Finał odbywa się za późno, co wpływa negatywnie na wyniki końcowe . Twierdzę że umiejętności to jedno ,a wyniki o tej porze roku to drugie .Ja zawsze mówię- mogę złowić na zwodach 10kg.i zając ostatnie miejsce (to tylko powiedzenie ).

Moja propozycja to zapis w regulaminie ,że finał max do 15 września danego roku.

Absolutnie nie mam zastrzeżeń, co do akwenów,opłat,organizatorów- bo tych ostatnich to jak na lekarstwo .

 

ps.jeszcze w tym demokratycznym kraju- to jest tylko moje zdanie ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie życzę tego , ale niech tego roku temperatura spadnie szybciej i w październiku będzie około 5 stopni i co wtedy ? Dla mnie termin w październiku jest również trochę nie w porę . Jestem za połową września .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Połowa września to prawie zawsze GPP, zawody okręgowe, ostatnie rozstrzygnięcia zawodów komercyjnych czy też kontynuacja po letniej przerwie zawodów kołowych. Pomijając już natłok zawodów to również dla organizatora duży kłopot znaleźć w tym okresie czas na dopilnowanie wszystkiego.

 

Sam wyznaję zasadę "nie podoba się to po prostu nie startuj", jednak w tym przypadku temat dotyczy całego kraju i należy być choć odrobinę wyrozumiałym. Połowa października to termin, który pasuje wszystkim, a organizator ma spokojną głowę i dwa tygodnie na dopięcie wszystkich spraw.

 

Argument 5 stopni jest pusty, bo to żaden problem się cieplej ubrać, a dla ryb ochładzająca się woda jest sygnałem do wzmożonego jedzenia. Nie wiem skąd ten stereotyp "jak zimno to ryba nie je, nie żeruje itd". W rzekach schodzi z nurtu, ale przecież w starorzeczach żeruje jak szalona. Finały nie odbywają się na dużych mazurskich jeziorach polodowcowych, gdzie po pierwszym przymrozku ryba spływa na duże głębokości oddalone od brzegu. W małych zbiornikach zaporowych jest zupełnie odwrotnie. Owszem pierwszy przymrozek i pierwsze gwałtowne ochłodzenie wody stanowią ryzyko bardzo słabego żerowania. Finał PLWS wieńczy sezon a nie go rozpoczyna, raczej każdy z nas ma już za sobą wiele kilogramów wyholowanych ryb i te nie powinny być argumentem do tego czy jechać na finał czy nie jechać. 

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Połowa września to prawie zawsze GPP, zawody okręgowe, ostatnie rozstrzygnięcia zawodów komercyjnych czy też kontynuacja po letniej przerwie zawodów kołowych. Pomijając już natłok zawodów to również dla organizatora duży kłopot znaleźć w tym okresie czas na dopilnowanie wszystkiego.

 

Sam wyznaję zasadę "nie podoba się to po prostu nie startuj", jednak w tym przypadku temat dotyczy całego kraju i należy być choć odrobinę wyrozumiałym. Połowa października to termin, który pasuje wszystkim, a organizator ma spokojną głowę i dwa tygodnie na dopięcie wszystkich spraw.

 

Argument 5 stopni jest pusty, bo to żaden problem się cieplej ubrać, a dla ryb ochładzająca się woda jest sygnałem do wzmożonego jedzenia. Nie wiem skąd ten stereotyp "jak zimno to ryba nie je, nie żeruje itd". W rzekach schodzi z nurtu, ale przecież w starorzeczach żeruje jak szalona. Finały nie odbywają się na dużych mazurskich jeziorach polodowcowych, gdzie po pierwszym przymrozku ryba spływa na duże głębokości oddalone od brzegu. W małych zbiornikach zaporowych jest zupełnie odwrotnie. Owszem pierwszy przymrozek i pierwsze gwałtowne ochłodzenie wody stanowią ryzyko bardzo słabego żerowania. Finał PLWS wieńczy sezon a nie go rozpoczyna, raczej każdy z nas ma już za sobą wiele kilogramów wyholowanych ryb i te nie powinny być argumentem do tego czy jechać na finał czy nie jechać. 

 

Pozdrawiam

 

 

 

Wiadomo nie mi decydować o okresie finału bo to jest "Twój interes",ale odp."nie podoba się to po prostu nie startuj" ma się tak samo jak moja odp.-co mnie obchodzi GPP  i zawody kołowe organizowane przez PZW .Cała ta propaganda przed rozpoczęciem PLWS i alternatywy dla GPP dała włep.Miało się to rozkręcać i nabierać tempa ....,a nic się nie rozkręca ,a wręcz się cofa i w Twoim tłumaczeniu ustępuje zawodom organizowanym przez PZW .

Nie żebym był przeciwnikiem PLWS ,ja rozumiem ,że ta dyskusja w tym roku zaczęła się o dwa miesiące za późno i nic się nie zmieni po prostu bicie piany ,ale uważam ,że Finał i Październik to przesada .Dlatego na finał nie jeździmy(może jakiś desperat  ;) ) dobrze bawimy się na naszych łowiskach bo naszą zasadą jest to ,że wyniki i ryby muszą być i dobór łowisk i dat jest nieprzypadkowy! bo to jest ważne !!!!. Na wycieczkę krajoznawczą za trzy tysiące (dotyczy finału bo z noclegiem, wpisowym, zanętami,dojazdem, tyle mniej więcej wychodzi) to ja mogę pojechać sobie na tydzień do Chorwacji z ful wypasem i rybami do bólu lub dołożyć parę złotych i kupić sobie nową tyczkę.

Kacper dalsza rozmowa na argumenty mija się z celem bo każdy z nas ma swoje racje nie do zbicia( można się pokłócić bo-"...im dalej w las tym więcej drzew",a to nie jest moim celem)  tylko weź pod uwagę to, iż większość ludzi z PLWS to amatorzy i społecznicy(kosztem rodzin) i robią to tylko dla pasji i przyjemności, którą jest nieodzownie przyjemność łowienia ryb w zwodach i to w dużych ilościach.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jacku opacznie zinterpretowałeś "nie podoba się to po prostu nie startuj", bo chodziło mi o to, że to podejście nie dotyczy PLWS i chce się dostosować do ogółu. A dla większości z nas połowa września to kulminacja sezonu i wiele ważnych zawodów, generalnie cały wrzesień to miesiąc typowo "zawodniczy". Można by zrobić finał wcześniej, ale wówczas niemal każdy z nas musiałby wybierać. Ja tylko uważam, że ryby nie powinny być jedynym kryterium organizacji zawodów. Oczywiście każdy woli łowić niż nie łowić.

 

Ogólnie się z Tobą zgadzam, ale wiem czym skończyłby się finał we wrześniu biorąc pod uwagę wszystkich zainteresowanych. Zdaje sobie tez sprawę, że finał jest dla najbardziej zdeterminowanych zawodników, choćby ze względu na wspomniane przez Ciebie koszty. Jednak PLWS to nie zawody komercyjne i organizator finału nie zarabia na eliminacjach, stąd nie może tych kosztów ograniczyć. Dopóki będą chętni dopóty PLWS będzie istnieć. Nie ma mowy o wielkim rozwoju PLWS bo liczba osób zainteresowanych jest ograniczona m.in. przez wspomniane koszty. Nic w Polskim spławiku co dzieje się na skalę ogólnopolską od dawna się nie rozwija i nie bedzie rozwijało ze względu na to, że Polska to duży kraj a wędkarstwo i zawody są bardzo drogim hobby. Natomiast znacznie inaczej wygląda to w skali lokalnej, tam sport wędkarski rozwija się i będzie się rozwijał bo jest znacznie tańszy i bardziej przystępny dla wszystkich.

 

Owszem PLWS nie jest i raczej w najbliższym czasie nie będzie alternatywą dla GPP, ale tylko pod względem poziomu sportowego. Poza tym GPP pod każdym względem jest mniej atrakcyjne. GPP to liga, w której ścigają się w większości osoby zawodowo lub pół zawodowo związane z wędkarstwem i po prostu muszą tam być, a nie zawsze do końca mają na to ochotę. W PLWS może wziąć udział każdy. W minioną niedzielę w Elblągu odbyły się pierwsze zawody WMLS 2017. Wśród 32 startujących było aż 8 zawodników, którzy w tym roku będą uczestniczyli w GPP. Także PLWS to zawody, które łączą nad wodą bardzo dobrych zawodników z tymi mniej doświadczonymi. Dzięki temu poziom wędkarstwa w naszym regionie w ostatnim czasie niezwykle się podniósł i wyrównał, do tego stopnia, że "amatorzy" bez tyczki pokonują zwycięzców Italian Master i zawodników kadry narodowej. Dwa, trzy lata temu takie sytuacje nie miały miejsca nawet sporadycznie.

 

Na PLWS trzeba patrzeć realnie. Po ostatnim finale sam napisałem, że nie jestem osobą na tyle kreatywną i mądrą, by wymyślić i stworzyć coś lepszego. Łatwo pisać, jednak ostatecznie wszystko rozbija się o czas i pieniądze. Tak naprawdę najwięcej zależy od lokalnych organizatorów i samych potencjalnych zainteresowanych. Dla jednych możliwość wędkarskiej konfrontacji z najlepszymi jest czymś wyjątkowym, a dla innych tylko stratą czasu i pieniędzy. Nie powinno się nikogo przekonywać, ani uszczęśliwiać na siłę. Na poziomie lokalnym rzesze wędkarzy mają zazwyczaj ogromny wybór zawodów kołowych, okręgowych, miejskich, międzykołowych itd. Uważam, że zebranie w regionie 30-40 osób, które chcą powalczyć o ogólnopolski finał biorąc pod uwagę to co wyżej napisałem już jest wielkim sukcesem organizatora. Sport wędkarski dla większości jest wyłącznie formą spędzania wolnego czasu i nie wiąże się z ambicjami bycia rozwojowym zawodnikiem. 

 

Ty Jacku poprzez PLWS chciałbyś zarazem uszczęśliwić wspomnianych amatorów jak i stworzyć alternatywę dla GPP, a tak się nie da. PLWS może być jedynie możliwością rywalizacji ambitnych amatorów z profesjonalistami. W tym przypadku z ambicją wiąże się nie tylko pasja do wyczynu, ale niestety również pieniądze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

cyt.Kacper ;" .....Ja tylko uważam, że ryby nie powinny być jedynym kryterium organizacji zawodów. Oczywiście każdy woli łowić niż nie łowić. "

...i tu jest właśnie sprzeczność interesów .Rożnie to widzimy ,ale to nie wada ;)

cyt"....GPP to liga, w której ścigają się w większości osoby zawodowo lub pół zawodowo związane z wędkarstwem i po prostu muszą tam być, a nie zawsze do końca mają na to ochotę...."

cyt."....Ty Jacku poprzez PLWS chciałbyś zarazem uszczęśliwić wspomnianych amatorów jak i stworzyć alternatywę dla GPP, a tak się nie da. PLWS może być jedynie możliwością rywalizacji ambitnych amatorów z profesjonalistami. W tym przypadku z ambicją wiąże się nie tylko pasja do wyczynu, ale niestety również pieniądze. "

Krótko podsumowując.W tych cytatach całe sedno sprawy, jednak ja poczekam( lub sam zorganizuję)na finał we wcześniejszym terminie -co nie oznacza ,że w eliminacje nie będę się bawił na naszym ternie ,bo tu się zgadzamy -poziom wzrasta i kultura nad wodą również. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cała ta propaganda przed rozpoczęciem PLWS i alternatywy dla GPP dała włep.Miało się to rozkręcać i nabierać tempa ....,a nic się nie rozkręca ,a wręcz się cofa i w Twoim tłumaczeniu ustępuje zawodom organizowanym przez PZW .

 

Kacper ja wiem ,że w tamtym roku wyszło wszystko ok.jednak musisz wziąć pod uwagę ,że PLWS się rozwija i zaczyna odbijać znaczące piętno w wędkarstwie spławikowym w Polsce

 

Jacek, czy ty widzisz co ty piszesz? Szybko zmieniasz poglądy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obie wypowiedzi dotyczą organizacji całokształtu PLWS niezależnie od głębszego kontekstu, stąd moja uwaga, ale więcej nie będę się wtrącał Panowie, póki co nie moja sprawa. Tak czy inaczej przyjęta formuła oraz termin finałowego spotkania jest przemyślana, a dodatkowo podparta porządnymi argumentami. Tyle z mojej strony i powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem nie ma co "iść w ten las..."

Uważam, że organizacyjnie, atmosferą i pulą nagród jest na poziomie innych finałów komercyjnych.
PLWS też jest w jakiś sposób komercyjny (wpłacamy - mamy nagrody) to, że finał jest płatny to oczywiste bo nie zbieramy pieniędzy z eliminacji.
 

W przyszłym roku będzie V finał. To już bardzo dobry czas na to żeby umieścić finał w okresie wrześniowym (jeżeli organizator będzie w stanie
ten termin ogarnąć) i dać do zrozumienia innym organizatorom finałów ogólnopolskich, że PLWS też funkcjonuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PZW nie zmieniło statutu i wychodzi spod "skrzydeł" Ministerstwa Sportu, przez co defacto wędkarstwo w ramach tego stowarzyszenia nie może być traktowany jako sport przez duże S.

 

Zobaczymy co się stanie z klubami założonymi przy okręgach i jak będą traktowane. Być może powstaje luka, gdzie wracając do pewnych początkowych założeń PLWS, będzie możliwość założenia czegoś w rodzaju Wędkarskiego Związku Sportowego. Jakieś podstawy już są - rozgrywki PLWS są w większości województw.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że taki związek musiałby być w dobrych "układach" z PZW - ze względów na możliwość udostępniania łowisk. Chociaż obecnie chyba większych problemów nie ma. . .

 

Osobiście jednak nie wierzę, że PZW tak łatwo wypuszczą dojną krowę jaką jest sport.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PZW myślę, że nie będzie miało aż tak dużo opcji do sprzeciwiania się. Nawet gdybyśmy byli członkami "WZS" to wciąż bylibyśmy członkami PZW i mielibyśmy prawo rozgrywać zawody na wodach, do których mamy dostęp. Udostępnienie wód często leży po stronie kół, a nie okręgów, a z tymi nieraz łatwiej się dogadać. Samorządy terytorialne również będą po stronie organizatorów takich imprez w większości przypadków - skoro to impreza kilkudniowa (w końcu mowa chyba o 2 turach + treningu) to agroturystyka i promocja regionu są teraz w modzie, więc nie sprzeciwiali by się, bo to dla nich pożyteczne. Problemów niestety jest więcej niż tylko udostępnianie łowisk.

 

To temat dotyczący finału PLWS, więc może troszeczkę dyskusja offtopic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jacek, czy ty widzisz co ty piszesz? Szybko zmieniasz poglądy :)

Należy czytać ze zrozumieniem ,może jednak wyjaśnię .Kacper to dobrze ujął to są dwa inne zagadnienia

Pierwszy tekst dotyczy regulaminu ,oraz całej pierwotnej idei PLWS ,a przy okazji tego nieszczęsnego finału październikowego  ,a drugi dotyczy zwiększonego poziomu sportowego i kultury nad wodą przez eliminacje i tu odbija się pozytywne piętno.Pierwsze dotyczy regulaminu, drugie kultury osobistej oraz poziomu łowienia.

Musisz przyznać ,że to są dwa inne pojęcia wyciągnięte z kontekstu.

I ja na tym bym zakończył bo wejdziemy do tego lasu ,a tam straszy :P;)

Co do PZW i stowarzyszenia PLWS (jakby coś takiego powstało)oczywiście na dzień dzisiejszy PZW nie jest sportem kwalifikowanym. Co się z tym wiąże?  nie ma zwolnień z podatku od zawodów sportowych .Jesteśmy traktowani jak zwykli zjadacze chleba i nie ma litości podatki trzeba odprowadzać.

Następna sprawa jeśli PLWS stanie się stowarzyszeniem sportowym to zawody są obwarowane zwolnieniami z podatku narzucone przez Ministerstwo Sportu.Tak to zrozumiałem na dzień dzisiejszy.

Następna sprawa nie ma takiej możliwości ,aby władze i członkowie PLWS byli jednocześnie członkami i we władzach  PZW  tego zabrania Statut PZW i znowu konflikt interesów .Dlatego na dzień dzisiejszy musimy płacić podatki  od zawodów sportowych ,ale możemy łowić na wodach PZW ,a jak zostaniemy samodzielną jednostką sportową to nie będziemy płacić podatków, ale będziemy płacić za zorganizowanie  zawodów na wodach PZW .To wygląda jak jedną rękę wsadzić do ognia ,a drugą do słoja z ciekłym azotem to średnią będziemy mieli idealną.

Jeśli ta dyskusja się rozwinie, proszę admina o przeniesienie całej tej w\w dyskusji do innego działu bo to już nie na temat .

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to wyszedł mój brak wiedzy w tej sprawie. Biję się w pierś. Czyli jeśli już działać, to tylko z potwornym rozmachem można coś ugrać. Na większą skalę nieosiągalny cel :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×