Skocz do zawartości


Zdjęcie

"Kompościaki czy dendrobena?


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
1 odpowiedzi na ten temat

#1 Protagoras

Protagoras

    Nowy

  • Forumowicz
  • Pip
  • 2 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Okręg:Warszawa

Napisany Tydzień temu

Witam, czy istnieje jakaś realna różnica między krojonym robakiem kompostowym a dendrobeną. Nie chodzi mi tutaj o biologiczną przynależność gatunkową i implikacje w związku z tym. Podglądając zawodników angielskich i francuskich zauważyłem, że stosują klasyczną dendrobene w różnych rozmiarach, dodatkowo po pokrojeniu, odsączają aby nie przemoczyła mieszanki, następnie dodając. Natomiast Czesi jak dowiadujemy się z licznych filmów stawiają na klasycznego mniejszego kompościaka. Od lat w wśród wędkarzy krążą liczne legendy o najlepszym atraktorze leszczowym, żółtej mazi wydobywającej się z kompościaków. Czy realnie może mieć to przełożenie na wynik w zawodach. W klasycznych łowiskach leszczowych, osobiście nie zauważyłem różnicy, być może w warunkach dużej presji coś jest jednak na rzeczy?Podczas uzyskiwania odpowiedniej konsystencji mieszanki powinniśmy brać pod uwagę wilgotność krojonych glizd czy raczej je odsączać ?  



#2 Kacper Górecki

Kacper Górecki

    Administrator

  • Administrator
  • PipPipPip
  • 352 postów

Napisany Tydzień temu

Witam, dendrobeny różnią się tylko tym, że czasem zamiast pomóc zaszkodzą. Przy robakach kompostowych można uznać, że są mniej ryzykowne, mogą rybom nie odpowiadać, ale nie szkodzić. Ogólnie w sklepach kupujemy dendrobeny niezależnie od tego co jest napisane na opakowaniu. Z doświadczenia uważam, że jak ryby chcą tego typu pokarm to nie ma większej różnicy czy to dendrobena czy robak kompostowy. A jak nie wiadomo czy chcą to lepiej nie podawać ani jednego ani drugiego. Nigdy się nie zastanawiałem czy odsączać je po cięciu czy nie, po prostu dodaję je do gliny czy zanęty i tyle.






0 użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników